„Bombka” Rozkładając sprzęt zauważymy, jak minimalnie mało detali i produktów jest nam potrzebnych do wędkowania. Puszka kukurydzy, stoper, proca, zestaw przyponów i awaryjnie żółte waftersy pokazują nam, że siła „bomb feeder” tkwi w prostocie. Pomimo że to metoda całoroczna, warto podchodzić do każdej pory roku czy łowiska indywidualnie. Nie da się znaleźć złotego środka czy gotowych rozwiązań podanych na tacy. Wyjazd w marcu na „bombkę” jest zawsze ryzykowny. Naszym największym sprzymierzeńcem jest przede wszystkim stabilna pogoda. Unikajmy wietrznych dni i temperatur poniżej zera. Migracja ryb po łowisku w takie dni może utrudnić ich lokalizację i nawet najlepsza taktyka nie pomoże...